Blog > Komentarze do wpisu
Leśna manufaktura cz. 2 (syrop z lilaka, tzw. bzu)

Maj jeszcze przez ostatnie dni będzie uwodził zapachem lilaka (potocznie nazywanego bzem). Zapach roznosi się właściwie wszędzie, począwszy od ogrodów, po dzikie polany i nasze mieszkania, gdzie gałęzie dumnie prężą się w wazonach.

Pomysł na zrobienie syropu nie jest może odkrywczy, ponieważ w Internecie pojawia się sporo przepisów na jego wykonanie. Postanowiłam zatem w tym roku wykorzystać pięknie pachnący lilak nie tylko do celów ozdobnych, ale i praktycznych. 

Bazowałam na tym przepisie.

Wskazówki: kwiaty najlepiej zbierać z samego rana w słoneczny dzień (kwiaty mają najbardziej intensywny aromat w godzinę po otwarciu; co do deszczu to wiadomo, wypłukuje aromat). Kwiaty należy zbierać z dala od dróg, ponieważ te łatwo chłoną zanieczyszczenia.

Składniki:

2,5 szklanki białego drobnego cukru

2,5 szklanki świeżo zebranych kwiatów lilaka

1 dodatkowa szklanka kwiatów lilaka zbierana w dniu gotowania syropu

ok. 1/2 szklanki ciepłej wody

1-2 łyżki soku z cytryny

Przygotowanie:

  • Jeśli kwiaty były zbierane z niezanieczyszczonych miejsc, nie ma sensu ich płukać, żeby nie wypłukiwać części aromatu. Kwiatostany rwę na mniejsze kawałki, usuwając jednocześnie grube łodygi. Kwiaty odmierzam po lekkim dociśnięciu dłonią kwiatów w szklance.
  • Do litrowego szklanego słoika wsypuję kwiaty i zasypuję je cukrem. Zamykam szczelnie słoik, potrząsam nim kilka razy, aby składniki się dobrze połączyły.
  • Słoik umieszczam w ciemnym i chłodnym miejscu (ale nie w lodówce). Pozostawiam go na 2-3 dni i od czasu do czasu potrząsam.
  • Po tym czasie kwiaty stracą kolor, puszczą nieco soku, a cukier stanie się wilgotny. Przesypuję go do garnka. Duża część cukru zostanie na ściankach słoika, dlatego wlewam do niego ciepłą wodę, zamykam i potrząsam do czasu aż cukier rozpuści się w wodzie.
  • Przelewam mieszankę ze słoika do garnka z kwiatami i gotuję na małym ogniu do czasu, aż cały cukier rozpuści się w wodzie. W razie potrzeby można dolać nieco więcej wody. Ważne żeby syrop za bardzo nie bulgotał.
  • Dodaję szklankę świeżych kwiatów i gotuję 3-4 minuty, a na koniec dodaję sok z cytryny.
  • Wyłączam gaz, przykrywam garnek pokrywką i zostawiam do lekkiego ostygnięcia.
  • Kiedy syrop będzie miał temperaturę pokojową, przecedzam go przez sitko, dokładnie odciskając kwiaty (w nich jest najwięcej aromatu).
  • Przelewam syrop do szklanych butelek/słoików i trzymam w lodówce.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Źródło rysunku botanicznego: Johann Georg Sturm (Painter: Jacob Sturm) - Fig. from book Deutschlands Flora in Abbildungen. at http://www.biolib.de; https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=764552

niedziela, 20 maja 2018, milka1204

Polecane wpisy

Komentarze
2018/05/21 08:17:00
Uwielbiam syropy z bzu, moja babcia zawsze mi robiła :D
-
2018/05/22 14:15:12
Mi również, zawsze kojarzy mi się to z dzieciństwem :P
-
2018/05/23 19:21:46
Ja syropu z bzu jeszcze nie piłam, ale uwielbiam ich zapach i kolory. W dzieciństwie pod domem miałam ogromny bez i wyglądał ślicznie- a co ważniejsze cudownie pachniał :)
-
2018/06/11 09:36:02
O nie, za późno znalazłam ten post :( już po bzach :/ a tak bardzo chciałam zrobić ten syrop...


KONTAKT



Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...