Blog > Komentarze do wpisu
Potrzeba wyciszenia ("Życie pasterza"; makaron z pieczonym kalafiorem)

Dużo się działo ostatnio i jak zwykle przeplatało się dobro ze złem. Zastanawiam się, czy statystyki nie sprzyjały jednak tym gorszym chwilom...? Mimo wszystko, podnoszę po wielokrotnym upadaniu i idę dalej do przodu. Nie wiem, co przyniesie przyszłość i los, ale nie zamierzam stać w miejscu...

Dzień Kobiet. Podobała mi się inicjatywa solidarnego wyjścia kobiet na ulicę, pokazania naszej siły, wspólnoty, tego że nie damy decydować innym o sobie, o naszym ciele i życiu. Były też jednak akcenty, które nie do końca mi się podobały... Trafione w temacie są za to ilustracje Marty Frej - klik - zobaczcie sami. Re-we-la-cja. Ja zaś spędziłam ten dzień z pewną dobrą duszyczką. Dużo rozmów, zwierzeń i tzw. siły sióstr (choć tak naprawdę nie łączą nas więzy krwi).

No dobrze, tyle na dziś. Zapraszam Was jeszcze na moją subiektywną recenzję książki i przepis na pyszny i nieco uzależniający smakiem makaron z pieczonym kalafiorem serwowanym przez Sprouted Kitchen (przepis delikatnie przeze mnie zmieniony).

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Książkowo: "Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior" James Rebanks

"Życie pasterza" to dość specyficzna książka. Autor przedstawia w niej dużo wspomnień z dzieciństwa, wymienia osoby które wywarły na niego duży wpływ (wielokrotnie wspominany dziadek), opisuje tradycje związane z miejscem, w którym się urodził i żyje. Wiele razy podkreśla, jak ważne są więzi rodzinne, a także jak istotne jest ich pielęgnowanie. To jest w tej książce plusem. Równie ciekawie czytało się fragmenty, w których autor opisuje otaczającą go przyrodę, czas studiów na Oksfordzie oraz kiedy odnajduje radość z czytania książek.

Właściwie to by było na tyle, jeśli chodzi o to, co mi się w niej podobało. Czytanie większej części książki niestety nie było dla mnie przyjemnością i naprawdę byłam zdziwiona, kiedy na opisie z tyłu okładki, przeczytałam że książka stała się wydarzeniem literackim i bestsellerem w kilku krajach. Nie twierdzę, że jest to słaba pozycja, ale chyba nie do końca trafiła w moje oczekiwania. Zwłaszcza, że spodziewałam się czegoś w stylu książki "W syberyjskich lasach" Tessona.

Zdecydowanie za dużo było w książce o owcach. Owszem, rozumiem że życie autora i jego rodziny, w której owce hodowano od wieków, to istotna część życia. Czasem jednak miałam wrażenie, że jest to poradnik o owcach dla hodowców połączony z leksykonem. Poza tym, pewne przemyślenia autora i historie były przydługie, monotonne i nie wnoszące zbyt wiele do książki.

"Życie pasterza" spodoba się tym, którzy szukają wyciszenia i ucieczki z głośnego i stresującego życia w mieście w lekturę o prostym życiu w Krainie Jezior. Dla zainteresowanych, premiera książki jest planowana na 29 marca.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Kulinarnie: makaron z pieczonym kalafiorem

Pyszny, kremowy i uzależniający. Idealnie komponuje się z kieliszkiem dobrego wytrawnego wina. Każdy kęs, to kulinarna rozkosz. Ciężko to wszystko opisać słowami... Pierwszy raz robiłam to danie zeszłej jesieni (stąd liść na zdjęciach). Jest to jednak danie, które wpisało się w kanon regularnie robionych przeze mnie potraw. Sprawdzone, syte i smaczne. Dodam jeszcze tylko, że zamiast zwykłego makaronu do spaghetti, warto użyć tzw. makaronu bucatini. Danie wydawało mi się dzięki niemu bardziej kompletne. Odgrzewane na drugi dzień, nie traci na smaku, wręcz przeciwnie. Polecam.

Składniki:

1 duży kalafior

3 łyżki oleju/oliwy

łyżeczka wędzonej papryki

świeżo starta gałka muszkatołowa; sól; pieprz; świeże listki tymianku - ilość wg upodobania

----

ok. 250 g makaronu spaghetti lub bucatini

2-3 kopiaste łyżki mascarpone

1 łyżka masła

2 łyżki startego parmezanu

skórka starta z jednej cytryny

sól i pieprz do smaku

-----

pół szklanki bułki tartej

1-2 łyżki masła

1 ząbek czosnku, zmiażdżony

1 łyżka startego parmezanu

świeże oregano i starty parmezan - do smaku

Przygotowanie:

  • Rozgrzewam piekarnik do 215 stopni C (bez termoobiegu). Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia rozkładam kalafiora podzielonego na różyczki. Polewam je olejem, posypuję wędzoną papryką, gałką, solą i pieprzem. Dokładnie mieszam całość, aby przyprawy pokryły kalafiora. Można dodać więcej oleju, jeśli będzie taka potrzeba. Piekę go ok. 30 minut, ale w połowie czasu pieczenia, mieszam kalafiorowe różyczki (pod koniec pieczenia zaś włączam termoobieg). Kalafior będzie najsmaczniejszy, gdy będzie miękki i złoto-brązowy. Po upieczeniu posypuję go świeżym tymiankiem i odstawiam w ciepłe miejsce.
  • Na głębokiej patelni rozpuszczam masło, a po chwili wsypuję bułkę tartą i zmiażdżony czosnek. Podsmażam około 2 minut. Dodaję parmezan, sól i pieprz, mieszam całość i podsmażam około 1 minuty. Odstawiam na bok.
  • W dużym garnku gotuję makaron zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu. Odlewam sobie niepełną szklankę wody z gotowania. Makaron odcedzam, przerzucam z powrotem do garnka, wlewam wodę, dodaję mascarpone, skórkę z cytryny, masło, parmezan. Mieszam wszystko razem i przekładam do patelni z bułką tartą. Mieszam aż składniki się połączą. Na końcu dodaję pieczonego kalafiora, delikatnie mieszam. Posypuję parmezanem i oregano.
sobota, 11 marca 2017, milka1204

Polecane wpisy

Komentarze
2017/03/13 17:11:47
nie wierzę w tę solidarność kobiet, bardziej skłaniam się ku temu, że to niestety sprawa polityczna...
Danie wygląda pysznie. Ostatnio mam częściej ochotę na coś bezmięsnego, a że kalafior to jedno z moich ulubionych warzyw, więc się skuszę :)
Tyle ciekawych książek się ukazuje, że nie nadążam z ich czytaniem. Podoba mi się Twój opis...
Serdeczności zasyłam i wiązkę słonecznych promieni na te trudne dni :)
-
2017/03/14 10:01:17
makaron z kalafiorem? Ale fajnie, nie pomyślałabym
-
2017/03/14 10:25:03
E.ka: mimo wielu porażek w kwestii solidarności kobiet, wciąż gdzieś jest we mnie nadzieja...
makaron z pieczonym kalafiorem jest naprawdę obłędny w smaku. myślę, że tak przygotowany kalafior może być także dodatkiem np. do sałatek.
wiesz, ostatnio mam tak, że chciałabym wydłużyć dobę, że mieć czas na czytanie ;)
pozdrawiam :)


Instagram
KONTAKT



Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...