Blog > Komentarze do wpisu
Jesiennie zaczytanie (muffinki cukiniowe)

Melancholia jesienna dopadła i mnie. Przytłoczona ciężarem spraw, mam w sobie zaledwie marne resztki optymizmu. Tak, wiem jak to zabrzmiało... Niestety, czasem się po prostu nie da inaczej. Mój organizm przechodzi okres buntu przeciwko mnie samej i im bardziej o niego dbam i walczę, tym bardziej on się buntuje. Taki czas chyba.

Spokój duszy odnajduję między stronami książek. Najchętniej chłonęłabym ich kilka na raz, ale rozsądek każe skupić się na maksymalnie dwóch. Poza "Najgorszym człowiekiem na świecie" Małgorzaty Halber, czytam też "W syberyjskich lasach", którą napisał Sylvain Tesson (można o nim poczytać, np. tutaj). Jest to dziennik, który Tesson prowadził podczas swojego półrocznego pobytu w chacie, pośrodku tajgi nad jeziorem Bajkał. Przez ten czas, był zdany sam na siebie, bo najbliższych sąsiadów miał oddalonych o kilka dni marszu. Ten czas, który spędził samotnie, pozwolił mu doświadczyć i zrozumieć samego siebie. W tej książce nie ma wartkiej akcji, ale mi to zupełnie nie przeszkadza. Znajduję w tej treści to, czego aktualnie potrzebuję. To idealna książka na wieczór. Wycisza i uspokaja, choć budzi  tęsknotę za życiem z dala od miasta. Fakt, takie życie nie jest może najprostsze, zwłaszcza na początku i gdy jest się do tego typowym mieszczuchem. Jednak, chyba każdy z nas czasem chciałby uciec z głośnego miasta, do jakiegoś cichego miejsca, z dala od miejskiego zgiełku i zabiegania. Ja tak właśnie mam: marzy mi się niewielki drewniany dom, prosty, ale i przytulny, z pięknym widokiem na las, jezioro lub morze. I mogłabym się dalej rozwinąć, pisząc o porankach spędzanych na ganku z kubkiem gorącej herbaty, o pisaniu, czytaniu, o nieśpieszności, o własnym ogrodzie itd., ale nie chcę Was aż tak zanudzić ;)

Wracając do książki: jest w niej tyle cytatów, które mnie w jakiś sposób zachwycają. Siedzę z ołówkiem i czytając, jednocześnie zakreślam wybrane zdania, choćby: "Człowiek wolny panuje nad czasem. Człowiek, który ma władzę nad przestrzenią, jest po prostu potężny. W mieście wymykają się nam minuty, godziny, lata. Płyną z rany krwawiącego czasu. W chacie czas się uspokaja. Kładzie się u waszych stóp jak stary poczciwy pies i nagle zapominacie o jego istnieniu. Jestem wolny, ponieważ takie są moje dni."

Miłej i spokojnej niedzieli :)


*kolaż - źródło: trzy miniaturowe zdjęcia znalazłam na stronie takeyoutomygrave.soup.io

Kulinarnie znów muffinki. Jednak tym razem nie na słodko, ale na wytrawnie. Muffinki cukiniowe, z dodatkiem parmezanu i tymianku idealnie sprawdzą się jako dodatek do śniadania (dobrze smakują podane z odrobiną masła) lub jako zwykła przekąska. Dzięki cukinii, babeczki zachowują przyjemną świeżość i wilgotność, nawet na następny dzień.

Przepis pochodzi z książki Sophie Dahl "Na każdą porę. Rok w przepisach".

Składniki (ok. 8-10 porcji):

230 g /2 szklanki mąki pszennej (może być też orkiszowa)

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 jajko

60 ml (1/4 szklanki) oliwy

170 ml (2/3 szklanki) mleka

1 cukinia, starta na tarce o grubych oczkach

100 g (1 szklanka) startego parmezanu

1 łyżka posiekanego świeżego tymianku

sól i pieprz

Przygotowanie:

  • Rozgrzewam piekarnik do 190 stopni C (170 stopni C z termoobiegiem).
  • Formę do muffinek wykładam papierowymi papilotkami.
  • Do miski przesiewam mąkę oraz proszek do pieczenia. Następnie powoli dodaję jajko, oliwę i mleko, cały czas mieszając (można też użyć miksera).
  • Dodaję startą cukinię, ser, tymianek i doprawiam do smaku solą i pieprzem. Nie mieszam zbyt długo składników, tylko do czasu ich dokładnego połączenia.
  • Przekładam masę do foremek i wkładam do nagrzanego piekarnika.
  • Piekę ok. 20 minut - babeczki powinny być złociste.
niedziela, 11 października 2015, milka1204

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Szyper, *.play-internet.pl
2015/10/11 14:18:20
Jesień w tym roku faktycznie jest jakaś taka silna w emocjach i wydarzeniach, aż chce się wybyć w trybie ucieczkowym i osiąść poza miastem, z dala od jego zawsze zbyt szybkim rytmem, nieustającym ruchem i od zegarka zawsze zbyt szybko odmierzającego czas, pożegnać się ze zgiełkiem i brudem ulic... Znaleźć się gdzieś w zacisznych połaciach lasu nad czystym jeziorem, w swoim własnym-powolnym, niespiesznym dążeniu do życia z radością samego "tu" istnienia, którego każdy objaw jest oznaką dogadania się z samym sobą i przez to stać się wolnym od konfliktu "ja" z wiecznie żądającym atencji światem... w taki miejscu można właśnie siebie samego odnaleźć i poznać jak najlepszego przyjaciela :) Tak jak w cytacie, gdzie pięknie autor opisał czas w pozamiejskiej pustelni porównaniem do psa, który kładzie się u stóp, a wyobrażenie tego rozwija się o własne marzenie, wzbogacone wizją ciepła, kojącego światła i uspokajającym trzaskiem płonącego pieńka w kominku :)
Droga Milko, wierzę że zdrowie się odbuntuje i pogodzi się z tym, że ma być dla Ciebie dobre i tego bardzo życzę, z pewnością miła chwila z kubkiem kawy i opisaną powyżej muffinką są jedną z najlepszych dróg, by podyskutować z własnym zdrowiem i poprosić by już się uspokoiło :)
Pozdrawiam :)
-
2015/10/11 14:45:20
Szyper: Twoje słowa dopełniły mój wpis :) pięknie to ująłeś. Dobrze by było tak sobie zrobić wziuu od problemów i posiedzieć w chatce, prawda? :)
Dziękuję za życzenia zdrowia, ja też liczę, że buńczuczność mego organizmu da się w końcu złagodzić ;)
Pozdrawiam ciepło i życzę miłej i spokojnej niedzieli :)
-
Gość: Raincloud, *.dynamic-ra-2.vectranet.pl
2015/10/11 17:55:55
Ja też ledwo wydobyłam się z dołka jesiennej depresji, a i tak czuję, że to nie ostateczne zwycięstwo. Ech ten brak słońca. Więc na takie stany warto mieć w zanadrzu jakieś dobre narzędzia walki. Jak choćby książka-u mnie ostatnio tą rolę pełnią "Służące" Stockett. A czytając cytaty z Twojej lektury, poleciłabym jeszcze "Walden" Thoreau, bo tak mi się skojarzył.
Jednak chyba ciągle łatwo o deficyt tych asów w rękawie do walki z szarością nastroju. A po inspirację warto zajrzeć np. na Twojego bloga ;)
Myślę, że całkiem nieźle sobie radzisz- wpis mimo wszystko wyszedł i tak optymistyczny i ciepły jak zwykle :) A czy wymiana listów by czasem podzielić się żalami nie jest dla Ciebie dobrym sposobem?
-
2015/10/11 18:11:35
Raincloud: widzę, że odczuwamy podobnie jesienną melancholię. Chyba najgorsze dopiero przed nami: listopad...
Dziękuję za polecenie książki - zapiszę w notesie, żeby jej później poszukać :)
I za miłe słowa dziękuję :)
Co do wymiany listów, myślę że to dobry sposób i mi się podoba :)
-
Gość: hiems83, *.tkk.pl
2015/10/12 17:52:12
Jesień sprzyja spadkowi dobrego humoru do poziomu gruntu, ale spójrzmy na to tak, że gdzieś w Polsce jest już zima więc z bananem na ustach uważam sezon na grzane wino za otwarty ;) a to baaardzo optymistyczna wiadomość ;)
Takie oderwanie się od miejskiego zgiełku jest pięknym marzeniem! Mnie osoboście podoba się myśl o domku w lesie :) rozmarzyłam się :)
Mam nadzieję, że Twoje zdrowie wkrótce się poprawi i będzie tak jak ma być! Bardzo Ci tego życzę!
Muffinki są niesamowite! W życiu bym nie przypuszczała, że można dodać do nich cukinię :) fakt, że są wówczas wytrawne a nie słodkie, ale i tak pomysł jest niesamowity :)
Serdecznie pozdrawiam!
-
2015/10/12 20:26:18
Hiems83: jak zawsze bije od Ciebie aura optymizmu :))) i tym razem pokazałaś przyjemną stronę jesieni (lub zimy :P).
Cukinię dodałam też wczoraj, gdy piekłam chlebek imbirowy (na słodko). Wdzięczne i wszechstronne warzywo ;)
Dziękuję za życzenia :*
Pozdrawiam cieplutko :)
-
2015/10/14 18:46:13
Domku w lesie nie mam, ale mieszkam na wsi. Tu rzeczywiście czas inaczej mija, wolniej, ciszej. Czasem tęsknię za miastem, za gwarem, za tłumem. Ale kiedy tam jestem, wracam do domu, tęskniąc za wiejskością :)
Mam nadzieję, że jesienna chandra przysiadła w kącie i radośniej w Twej duszy. Mnie uszczęśliwił Twój przepis na muffinki, szczególnie że z cukinii.
Życzę zdrowia i aury słonecznej :)
Twój świat, ten blogowy, jest antidotum na jesienną chandrę.
-
2015/10/14 20:07:31
E.ka: ech... :) dziękuję za cudownie ciepłe słowa :)
Mimo melancholii, wynajduję codziennie jakieś małe promyczki radości (a przynajmniej się staram). Dzięki temu, łatwiej wysłać jesienną chandrę w kąt ;)
Pozdrawiam serdecznie :)


Instagram
KONTAKT



Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...