Blog > Komentarze do wpisu
Czerwcowe zabieganie (Wino z kwiatów czarnego bzu)

Czerwiec jest mocno zabiegany i choć upływa dopiero trzeci jego dzień, to ja czuję się jakby była to co najmniej połowa miesiąca. W pracy szalone tempo. Dzieje się dużo, a ja dążę do stanu, w którym czuję satysfakcję, że udaje mi się nad tym szaleństwem zapanować ;). I naprawdę dobrze jest potem usłyszeć od szefa, że jestem odpowiednią osobą na tym stanowisku. Taka motywacja daje naprawdę pozytywnego kopa. Chce się chcieć.

Chce się chcieć i chce się rozwijać. Dla samej siebie, wierząc że taka inwestycja w rozwój swoich umiejętności, przyniesie mi kiedyś korzyści. Dlatego myślę coraz bardziej o pewnym projekcie, który co prawda sprawi, że czasu będzie jeszcze mniej. Jednak warto spojrzeć czasem trochę dalej w przyszłość...

Z drugiej strony, cieszę się z nadchodzącego tzw. długiego weekendu. Czuję się zmęczona i moje ciało wręcz błaga o relaks i odpoczynek. Dlatego te wolne dni postaram się spędzić jak najlepiej. Liczę, że pogoda choć trochę mi to ułatwi, gdyż marzę wręcz o wycieczce rowerowej po lesie ;) Poza tym, nie będę snuć żadnych planów i postawię na spontaniczność.

Dzisiejsi (właściwi) bohaterowie wpisu, to kwiaty czarnego bzu (Sambucus nigra). Bez czarny kwitnie właśnie teraz, zatem warto wykorzystać ten czas na zbieranie kwiatów i próbowanie swoich sił w przerabianiu ich na różne sposoby.

W tradycji słowiańskiej, czarny bez otaczany był kultem, składano mu ofiary i ogólnie uważano za roślinę magiczną. Nasi przodkowie, pod krzewami bzu, odprawiali różnego rodzaju zabiegi lecznicze i gusła. W wigilię św. Jana domy przystrajano m. in. właśnie gałązkami czarnego bzu, gdyż wierzono, że ten zabieg uchroni przed czarami, złymi mocami, zarazą i pożarem. Natomiast Rzymianie (za czasów Pliniusza Starszego) używali go nie tylko w celach leczniczych, ale i do farbowania włosów ;) 

Kwiaty najlepiej zbierać w suche i pogodne dni, najlepiej wczesnym rankiem, zaraz po ich rozwinięciu (z dala od zanieczyszczeń). Zbiera się kwiatostany z całym baldachimem (omija te, które są przekwitnięte). Należy uważać, aby ich nie pognieść, gdyż kwiaty łatwo czarnieją. Baldachy trzeba rozłożyć cienką warstwą lub rozwiesić w przewiewnym i suchym miejscu w temp. ok. 30 stopni C (można to zrobić w piekarniku nagrzanym do tej temperatury). Po wysuszeniu, należy odrzucić szypułki, a kwiaty przesiać i przechowywać w szczelnie zamykanym pojemniku. Jeśli nie chcemy płukać pod wodą kwiatostanów (bardzo delikatnie!), możemy oczyścić je podobnie jak kwiaty mniszka tj. rozkładamy baldachy na białym papierze.

Kwiaty zawierają m. in. flawonoidy, sole mineralne, kwasy organiczne i garbniki. Działają napotnie, przeciwgorączkowo, moczopędnie, wykrztuśnie i miejscowo przeciwzapalnie. Z kwiatów czarnego bzu można przygotować: syrop, wino, herbatki, naleśniki (całe baldachy kwiatów macza się w cieście naleśnikowym i smaży), a nawet gofry.

Ważne: kwiaty i owoce bzu nie nadają się do spożycia na surowo. Czarny bez zawiera sambunigrynę, toksynę, która uwalnia cyjanowodór. Suszenie, zaparzanie lub gotowanie niszczy toksynę i wtedy czarny bez jest bezpieczny. Nigdy nie zjadamy też gałązek czarnego bzu. Na koniec, jak zawsze: jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości co do stosowania kwiatów czarnego bzu, warto najpierw zasięgnąć rady swojego lekarza. 

Źródło: "Zioła z apteki natury"; rysunek bzu - z zielnika mojego Taty.

Tym razem, przepis na wino z kwiatów czarnego bzu. Obiecałam go podać dawno temu, ale w sumie, warto było zaczekać na sezon kwitnięcia bzu. Przepis znalazłam w jednym ze starszych wydań magazynu "Kuchnia" i podzieliłam się nim z moim Tatką (już w zeszłym roku). Jako że ma dostęp do kwiatów bzu z pewnego źródła, postanowił zająć się przygotowaniem wina. Wyszło mu to pysznie ;) Wino jest przyjemnie słodkie, a do tego pięknie pachnie.

Rada: wkładając kwiatostany bzu do słoika, warto od razu pozbyć się grubszych zielonych łodyg.

środa, 03 czerwca 2015, milka1204

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Szyper, *.play-internet.pl
2015/06/03 22:56:05
Mnóstwo się dzieje tego czerwca, to prawda, niby trzy dni minęły dopiero a czuć że wieczność. Mnogość zadań mnoży się a nawet potęguje. Długi weekend powinien na to coś poradzić, bo zdaje się, to będzie długi miesiąc...czasem myślę że najdłuższy w tym roku. Ale ok, bywały gorsze czasy :P Tymczasem zaczytuję się w dobroczynnościach czarnego bzu i naprawdę jestem pozytywnie zaskoczony jak silna jest ta roślina :) Miło że odnajdujesz takie tematy by dzielić się nimi ze swoimi czytelnikami :)
Pozdrawiam gorąco i życzę cudowności w długi weekend i nabrania sił do pokonania czerwca :P
-
2015/06/03 23:14:20
Szyper: Ty sam wiesz, jaki ten czerwiec jest i będzie... Zabiegany, przepełniony terminami i ogólnie okropny ;) ale damy radę? ;)
Dziękuję za mnóstwo dobrych słów :)
Pozdrawiam ciepło i życzę spokojnej nocy :)


Instagram
KONTAKT



Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...