Blog > Komentarze do wpisu
Dobra książka i brownie z solonym karmelem na weekend

"Zasada prawdopodobieństwa połączona z prawem wielkich liczb głosi, że żeby zwiększyć swoje szanse, czasem trzeba powtórzyć jakieś zdarzenie rosnącą liczbę razy, aby otrzymać pożądany wynik. Im więcej się robi, tym człowiek jest bliżej. Albo, jak tłumaczę mamie, po prostu czasem trzeba się nie poddawać”.

I o tym jest chyba ta książka: o walce o marzenia, lepsze życie i aby mimo wszystko się nie poddawać. Z tym jednak bywa gorzej... Bohaterka powieści, Jess,  ciężko pracuje na dwa etaty: sprząta mieszkania i jest barmanką. Do tego, samodzielnie utrzymuje dwójkę dzieci: swoją córeczkę Tanzie, która jest uzdolniona matematycznie oraz nieprzystającego do świata nastolatka Nicka, syna swojego męża Marty’ego, który ją zostawił i zamieszkał u swojej matki... Marty nie pomaga Jess w żaden sposób, nie płaci nawet alimentów na dzieci. W zasadzie jedyny kontakt, jaki ze sobą mają, to telefon i skype. Mimo wszelkich problemów, Jess stara się zachować  optymizm i wierzy, że jakoś to  będzie i razem dadzą sobie radę.  

Kiedy Tanzie, ze względu na swoje zdolności matematyczne, dostaje propozycję nauki w prestiżowej szkole, Jess stara się zdobyć niezbędne środki finansowe, aby jej to umożliwić. Oczywiście, napotka na swojej drodze mnóstwo problemów.

Ed, to kolejny bohater powieści. Młody, przystojny i do tego odnoszący zawodowe sukcesy. Ma eleganckie mieszkanie, dom nad morzem, modny samochód, właściwie wszystko, co najlepsze. Nieco gorzej idzie mu w życiu osobistym, w którym nie dzieje się nic poważnego, same przelotne znajomości. Niestety, na takiej właśnie przelotnej znajomości, wiele straci. Jego dotychczasowe życie, właściwie przestanie istnieć.

Zupełnie przypadkiem, losy bohaterów (i kudłatego psa) splotą się wzajemnie i zamienią w jedną wielką przygodę. My zaś, strona po stronie (a tych jest ponad 400), będziemy ich poznawać coraz bardziej, odkrywać ich sekrety, myśli, uczucia i marzenia.

Powieść skusiła mnie już samą wiosenną okładką. Natomiast treść, jak najbardziej wpisała się w mój gust. Jest to książka o życiu, z wszelkimi jego blaskami i cieniami. Polecam :) Za książkę zaś, dziękuję Wydawnictwu Znak.

Do książki, kawałek brownie z solonym karmelem:) Ciasto jest w środku miękkie i niemal płynne (na drugi dzień jest już bardziej zwarte). Natomiast polewa ze słonego karmelu jest tak pyszna, że trzeba się mocno powstrzymywać od wyjadania jej łyżeczką... Połączenie idealne, w sam raz na weekendowy chillout :)

Przepis znalazłam tutaj.

Składniki:

200 g gorzkiej czekolady (min. 70% kakao)

200 g niesolonego masła

180 g cukru trzcinowego

130 g mąki pszennej

ziarenka z połowy laski wanilii (lub ekstrakt waniliowy)

4 jajka

Przygotowanie:

  • W rondelku roztapiam czekoladę z masłem. Odstawiam do wystudzenia - nie może być gorąca.
  • Jajka, cukier i wanilię ubijam krótko trzepaczką balonową. Dodaję mąkę i dokładnie mieszam. Partiami wlewam roztopioną czekoladę z masłem. Mieszam całość - masa powinna być gęsta i lśniąca.
  • Małą foremkę (o średnicy 18 cm) wykładam papierem do pieczenia i przelewam do niej masę.
  • Piekę w piekarniku nagrzanym do 160 stopni C ok. 30-35 minut. Po tym czasie brownie jest miękkie w środku, a brzegi ma lekko chrupiące.

Sos z solonego karmelu:

200 g cukru

90 g niesolonego masła

120 ml śmietanki 30 %

pół łyżeczki soli

Przygotowanie:

  • Do rondelka wsypuję cukier, podgrzewam go na średnim ogniu, ciągle mieszając. Cukier zacznie się zbrylać, aż wreszcie się rozpuści i nabierze złotobrązowego koloru.
  • Ostrożnie dodaję masło - karmel zacznie się mocno pienić (należy wtedy uważać). Mieszam, aż masło się rozpuści, po czym wlewam śmietankę. Gotuję całość 1 minutę. Dodaję sól, mieszam.
  • Kiedy karmel się przestudzi, polewam nim również przestudzone brownie.

sobota, 25 kwietnia 2015, milka1204

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Szyper, *.lublin.mm.pl
2015/04/25 17:58:41
Przecudna recenzja Milko :) Taka wypracowana i z zachęcającą po sięgnięcie po książkę pointą :) Wpasowałaś w literacką pasję kulinarność bardzo wysokiego poziomu, opisaną z kunsztem literkowym i opatrzoną fotografiami, których nie powstydził by się nie jeden katalog ***** restauracji ze światowej sławy szefami kuchni. Podziwiam i karmię się duchowo kolejnym wspaniałym wpisem, który poprawia niełatwe życie podnosząc jego jakość i zagłuszając smak codziennej mej goryczy :))))) Stukrotne dziękuję i zachęta do dalszej pracy w takiej formie, a jako że śledzę PG to progres jest wyjątkowo zauważalny i godny naśladowania :)
Pozdrawiam gorąco :)
-
2015/04/25 18:05:40
O rety, ile miłych słów :) Bardzo za nie dziękuję, jednak sporo mi jednak brakuje. Wciąż wiele się muszę nauczyć, zarówno w kwestii gotowania, jak i fotografowania. Cieszą mnie jednak takie słowa uznania :)
Pozdrawiam ciepło i serdecznie :)
-
2015/04/26 18:22:35
Ja bardzo Cię przepraszam, że nie powiem nic na temat książki, ale mój wzrok nie mógł się skupić na literkach ją opisujących ;) Nie jadłam nigdy brownie, ale ślinka mi cieknie na sam widok. W słonym karmelu niedawno się zakochałam, czekoladę z nim to mogłabym ją tonami jeść gdyby nie te paskudne kalorie :P
-
2015/04/26 20:43:37
Dziękuję :)
-
Gość: P....., *.adsl.inetia.pl
2015/05/01 20:57:03
'' Tak naprawdę, niewiele potrzeba, by poczuć szczęście.''

Milka1204 to prawda jednak też niewiele potrzeba by poczuć się nieszczęśliwym, ale jak to mówią...

''Potrafimy kochać i marzyć, dlatego wszyscy jesteśmy zwycięzcami''

Pozdrawiam i życzę szczęścia!
-
2015/05/01 21:30:51
P..., kiedy życie bywa trudne (a często takie jest, niestety), nie ma się siły na nic. Tym bardziej nie ma się ochoty szukać powodów do szczęścia. Wiem coś o tym...
Jednak są też takie dni, kiedy najprostsze rzeczy dają nadzieję i radość.
Dlatego je celebruję i cieszę się nimi, bo jednak są.
Myślę, że w Twoim życiu też tak jest. Staraj się zauważać te drobiazgi. Krok po kroku.
Tego Ci życzę.


KONTAKT



Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...